EnglishEN/PolskiPL
Od czego zacząć

Koszt energii to góra lodowa — faktura jest tylko jej wierzchołkiem

Kiedy rozmawiamy z klientami o kosztach energii, dyskusja niemal zawsze zaczyna się i kończy na fakturze. Tymczasem faktura opisuje tylko jedną — i wcale nie największą — składową tego, ile energia naprawdę kosztuje organizację.

Obsługa techniczna, której nikt nie policzył

Prawidłowe zarządzanie energią oznacza, że ktoś na bieżąco obserwuje ceny na TGE, prognozy pogody i produkcji OZE oraz profile obciążenia obiektów, a następnie przekłada te dane na decyzje i pilnuje ich wykonania.

Z raportu Schneider Electric (2026) wynika, że 94% polskich firm nie zarządza aktywnie profilem zużycia — nie z braku danych, lecz dlatego, że wykonywana ręcznie praca analityczna kosztuje etaty i czas, którego zwykle nikt nie policzył.

Błędy w rozliczeniach i ręczny podział kosztów

Zaraz obok leży weryfikacja poprawności rozliczeń. Audyty faktur w obiektach komercyjnych wykrywają błędy i zawyżenia w ponad 80% przypadków, a typowe nadpłaty sięgają 5–15% rachunku. Sam podział kosztów na najemców, wykonywany ręcznie, pochłania godziny pracy, generuje spory i otwiera pole do nadużyć.

Wartość nieruchomości: zielona premia i „brown discount”

Większe kwoty kryją się w wartości nieruchomości. Knight Frank, na próbie blisko 6,5 tys. transakcji z 11 lat, wykazał premię 10–11% w cenach sprzedaży certyfikowanych budynków (biura klasy prime w centralnym Londynie). Szersze badania potwierdzają kierunek: JLL szacuje premię czynszową dla certyfikowanych biur na 7,1–11,6%, a w europejskim badaniu Deepki 40% funduszy emerytalnych deklarowało utratę 21–30% wartości aktywów o słabych parametrach ESG w ciągu roku. W globalnym badaniu RICS niemal połowa respondentów obserwuje już „brown discount” — dyskonto za nieefektywność.

Ryzyko regulacyjne i aktywa osierocone

Nad tym wszystkim narasta ryzyko regulacyjne. Dyrektywa EPBD i krajowe standardy minimalne przesuwają nieefektywne budynki w stronę aktywów osieroconych. W Holandii biur poniżej klasy energetycznej C nie wolno już użytkować, a metodyka CRREM pozwala policzyć, kiedy obiekt wypadnie ze ścieżki dekarbonizacji — dla wielu biurowców z lat 80. już w latach 2032–2035.

Cały koszt w jednym równaniu

Suma tych pozycji regularnie przewyższa to, co widać na fakturze. Dlatego na koszt energii warto patrzeć całościowo — z obsługą techniczną, poprawnością rozliczeń, wartością aktywa i ryzykiem regulacyjnym w jednym równaniu. Różnica w rachunkach to tylko wierzchołek góry lodowej.

Rachunek za energię to wierzchołek góry lodowej — pełny koszt obejmuje też pracę analityczną, błędy w rozliczeniach, wpływ na wartość nieruchomości i ryzyko regulacyjne, a suma tych pozycji regularnie przewyższa samą fakturę.

Jak to rozwiązujemy

Percee jako system klasy EMOS liczy koszt energii całościowo, a nie tylko z faktury: automatyzuje pracę analityczną (ceny TGE, prognozy OZE, profile obciążenia), wychwytuje błędy i zawyżenia w rozliczeniach oraz dostarcza audytowalne dane o efektywności, które wprost przekładają się na wartość nieruchomości i gotowość na EPBD. To podejście u klientów Solweny złożyło się na ponad 50 mln zł udokumentowanych oszczędności przy ponad 50 wdrożeniach.

Zobacz, jak działa Percee →
Od czego zacząć

Więcej w tym temacie