EnglishEN/PolskiPL
Jak obniżyć opłaty

Dystrybucja to już 41% kosztów energii — i tam leżą oszczędności bez inwestycji

U Douglasa Adamsa najważniejszą liczbą we wszechświecie było 42 — odpowiedź na Wielkie Pytanie o Życie, Wszechświat i Całą Resztę. W energetyce lepszą liczbą jest dziś 41.

Liczba, która urosła po cichu

41% portfela kosztów energii w firmach to dziś dystrybucja. Cztery lata temu było to około 27%. I — co najciekawsze — tej zmiany niemal nikt nie zauważył.

Trudno się dziwić. Przez ostatnie lata cała uwaga rynku szła w cenę energii: kontrakty PPA, taryfy dynamiczne, zakupy na rynku SPOT. Tam działy się emocje i tam patrzyły zarządy. Dystrybucja rosła w tym czasie po cichu, bo dystrybucji się nie negocjuje. A skoro nie ma czego negocjować, wydaje się, że nie ma po co patrzeć.

Trzy pozycje, na które masz realny wpływ

To złudzenie. Na tej „nienegocjowalnej" części faktury leżą pozycje, na które wpływ jest realny — i to bez żadnej inwestycji:

  • Moc umowna — często ustawiona lata temu z zapasem i od tamtej pory nietknięta, mimo że profil obiektu dawno się zmienił.
  • Grupa taryfowa — mogła przestać pasować do dzisiejszego trybu pracy obiektu.
  • Moc bierna — czyli kary płacone za coś, co da się skompensować.

Każda z nich to pieniądze, które wyciekają nie dlatego, że ktoś przepłaca za energię, tylko dlatego, że nikt nie zajrzał w drugą połowę faktury.

Czytaj fakturę od drugiej strony

U Adamsa cały dowcip polegał na tym, że odpowiedź była znana, ale nikt nie pamiętał pytania. W energetyce jest odwrotnie. Pytanie „gdzie uciekają pieniądze" zadaje sobie każdy, a odpowiedź od kilku lat rośnie po cichu w drugiej połowie faktury.

Warto zacząć czytać faktury właśnie od tej strony — od mocy umownej, grupy taryfowej i mocy biernej. 41 procent kosztów energii zasługuje na tyle samo uwagi, co cena kilowatogodziny.

Dystrybucja urosła do ok. 41% kosztów energii, a w tej „nienegocjowalnej” części faktury leżą trzy pozycje do obniżenia bez inwestycji: przewymiarowana moc umowna, źle dobrana grupa taryfowa i kary za moc bierną.

Jak to rozwiązujemy

Percee jako system klasy EMOS czyta fakturę również od strony dystrybucji: analizuje profil poboru, wskazuje przewymiarowaną moc umowną, dobiera grupę taryfową do rzeczywistej pracy obiektu i pilnuje mocy biernej, zanim pojawi się kara. To część całościowej optymalizacji, która u klientów Solweny złożyła się na ponad 50 mln zł udokumentowanych oszczędności przy ponad 50 wdrożeniach.

Zobacz, jak działa Percee →
Jak obniżyć opłaty

Więcej w tym temacie